sardynia.trekking

Just another WordPress.com site

Rowerem z Alghero do rezerwatu Prigionette

Z Alghero kierunek na Fertilie, nastepnie Capo Caccia.DSCN0398

Na 18 stym km. po prawej mamy wejscie do rezerwatu przyrody Prigionette, dawnej koloni karnej,  dzis zwanego takze Arka Noego ze wzgledu na obfitosc fauny i endemicznej flory. Rezerwat polozony jest na okolo 3 tysiacach hektarow.Grifone-a27976897

W calkowitym spokoju zyja  konie z plaskowyzu Giara, biale osly z Asinary, daniele, dziki, zajace oraz wiele gatunkow ptactwa. Krolem jest niewatpliwie sep. Od kilkunastu lat probuje sie odtworzyc populacje tego kiedys popularnego na wyspie ptaka. Przygotowano nawet specjalny punkt dokarmiania, jednak tego dnia nie mielismy szczescia zaobserwowac zadnej aktywnosci. Wjezdzajac na teren parku nalezy zglosic swoja obecnosc, dostajemy mape i naprzod! Pedalujemy w kierunku Cala Barcha z widokiem na Isola Piana, odwiedzamy punkt dokarmiania sepow,  mozolnie i w pocie czola  wjezdzamy na Monte Timidone ( 361m). Ogolem w rezerwacie spotkalismy wiecej zwierzat anizeli ludzi . Bezdroza i spore pogorki daly w kosc.  Zbliza sie 16- sta pora opuszczenia parku. Oddajemy wejsciowke i powrot do Alghero. Miedzy asfaltem i bezdrozami zrobilismy 76 km.

032

DSC_0129

019

DSC_0095

DSC_0106

Reklamy
7 Komentarzy »

Rowerem z Alghero na przyladek Capo Caccia

Dzisiejsza trasa to okolo 50 km, latwy szlak rowerowy dla wszystkich.

Promenada Alghero
Portowa promenada jest poczatkiem rowerowej przygody.
Majac po lewej Zatoke Algherska kierujemy sie w strone Fertilia, w miedzyczasie rzucajac okiem na piaszysta plaze Maria Pia. W Fertilia napotykamy 2 km odcinek dla rowerzystow prowadzacy przez sosnowy las, z wyraznymi sladami dziczej dzialalnosci:- )Po przeprowadzce na asfalt po lewej widzimy drogowskaz na plaze Bobmbarde ze swoim parkiem linowym, oraz dalej urokliwa Zatoka  Lazzaretto.
Nuraghe Palmavera Kontynuujemy droga S.S. 127 bis na  45,450 km. po prawej mamy charakterystyczna pozostalosc  sardynskiej cywilizacji prehistorycznej; osade z epoki brazu pierwotnych mieszkancow Sardyni, Nuraghe Palmavera. Kamienne monumenty w ksztalcie stozka, w lepszym lub gorszym   stanie zachowalnosci sa rozsiane po calej wyspie. Jest ich okolo 8 tysiecy. Nie istnieje poparta dowodami historycznymi jednomyslna teoria dotyczaca  ich przeznaczenia .Bilet wstepu  3 euro
DSCN0391
 Pedalujac dojezdzamy do ronda, przed nami  widok na zatoke Porto Conte, obieramy kierunek  Capo Caccia. Sosnowy las ( pineta) po lewej dzieli nas od dziewiczej plazy Pineta Mugoni, lecz jedziemy bez zatrzymywania sie, inaczej dnia nie starczy na dotarcie do mety
San Imbenia
 Kontynuujac, po lewej mamy wykopaliska archeologiczne, datowane na czasy Imperium Rzymskiego  o  nazwie Sant Imbenia
DSCN0424 Nieco dalej po prawej wejscie do Parku  Prigionette, przestrzeni lesnej polozonej na okolo 3 tys. hektarow, zwanego takze Arka Noego ze wzgledu na obfitosc fauny i flory. Gospodarka rabunkowa wzgledem Sardyni doprowadzila do wyciecia wiekszosci drzew i wybicia zwierzakow. Na poczatku lat 80 tych powrocono do zalesiania terenow i przywracania fauny. Dzis pod piecza Parku zyja dzikie konie z plaskowyzu Giara, biale osly z Asinary, daniele ,dziki, zajace, niezliczona ilosc ptactwa,oraz od kilkunastu lat probuje sie odtworzyc populacje sepa, obecnie gatunku zagrozonego. Druga i ostatnia na Sardyni i we Wloszech kolonia znajduje sie 70 km dalej, na wzgorzach Bosy. My kontynuujemy w strone przyladka,  pozostawiajac Park na jutro.
Punta Gilio
DSCN0499  Kolejne 20 minut wspinaczki w towarzystwie lsniacego bialym wapieniem,  klifu Punta Gilio i strzegacej bezpieczenstwa zatoki aragonskiej wierzyczki. Trzeba pamietac iz w ciagu biegu wiekow wyspa ze wzgledu na strategiczne polozenie na Morzu Srodziemnym byla obiektem ciaglych atakow ze strony Fenicjan, Arabow, Aragonczykow. Dzis przypominaja o burzliwych odleglych czasach, rozrzucone na dlugosci 1800 kilometrowej lini  brzegowej  strazniczki – wiezyczki.
Isola Foradada
021  Serpentyna doprowadza nas do punktu panoramicznego z widokiem na skale  Isola Foradada, tutaj takze ma poczatek szlak doprowadzajacy do Ferraty Via Cabirol ktorej biale wapienne urwiska dochodza do 200 m. wysokosci w pionie
DSCN0489  Ostatni wysilek i dojezdzamy na szczyt masywu, wlasciwie nieco nizej do bramy Groty Neptuna gdzie pokonujac 656 schodkow w dol mozemy zwiedzic jaskinie.
Nad nami latarnia morska Capo Caccia, a pozniej otwarte morze…
Latarnia morska
 Zdjecie pod slonce i zjazd z wiatrem we wlosach w doll!!!
DSCN0555Powoli nie spieszac sie powrot do portu w Alghero 🙂
Dodaj komentarz »

Cala Sisine Cala Luna (Zatoka Orosei)

Cala Sisine – Cala Luna to szlak laczacy dwie slynne plaze w Zatoce Orosei, a takze jeden z etapow Selvaggio Blu , 6 dniowego, trudnego trekingu miedzy morzem, ziemia a niebem w  najdzikszeji nie skazonej cywilizacja czesci Sardyni

Cala Sisine

Cala Luna

Cala Sisine                                                                                                                Cala Luna

Zaopatrzeni w mape IGM (Instituto Geografico Militare , Wojskowego Instytutu Geograficznego) udajemy sie statkiem liniowym z Cala Gonnone do Cala Sisine. Szlak o dlugosci 7,3 km. przewidywalnie pokonuje sie w 6 godzin. Planujemy nocleg w grotach Cala Luna i powrot statkiem do Cala Gonnone. Przewyzszenie w podejsciach dochodzi do 280m , tylez  samo w czasie zejscia. Polecam dobra kondycje fizyczna, wziecie przewodnika z uwagi na szlak bardzo slabo znaczony, tudziez porzadne przygotowanie teoretyczne. Powaznym problemem jest brak zrodel wody, pakujemy po 3 litry na osobe, cos na zab i w droge. Zostawiamy Cala Sisine kierujac sie ku gorze dobrze widoczna droga, dochodzimy do rozwidlenia, na wysokosci 170m  obieramy dobrze widoczna drozke wzdluz wybrzeza, nastepnie dochodzac do wysokosci 240 m. pozostawiamy dotychczasowy szlak prowadzacy w glab masywu i kierujemy sie w dol. Wysokosciomierz i mapa sa nieocenione i niezbedne przy tego rodzaju slabo oznaczonych terenach. Antyczne szlaki pasterzy i drwali, zawody na wymarciu, nikt specjalnie nie dba o odnawialnosc drog gorskich. Przemierzamy kamieniste wawozy, porwane  urwiska skalne strasza stromizna i wysokoscia. Lasy deba karlowatego daja nieco cienia i wytchnienia. Pomimo polowy pazdziernika tamperatura pokazywala 38 °C . Dlugi marsz, przewyzszenia, kamienisty teren, powoduja spore spozycie wody. Juz ciesze sie na mysl o zmrozonym napoju w barze Cala Luna… Po 5 godzinach marszu nagle urywa sie szlak… chodzimy , szukamy, konsultujemy mape. Jestesmy rzut beretem od Cala Luna, lecz w kolo nieprzebyte kolczaste krzaczyska maki i wszedzie urwiska. Zaczyna zmierzchac, jestesmy zmeczeni, zapada decyzja o przenocowaniu na pochylym kamienistym zboczu . Oprocz walorow naturalistycznych, zaliczam nocke do srednio wygodnych:) Rano spiwory sa mokre, a mala pozostalosc wody nakazuje skapa poranna toalete. Ponownie zaczynamy szukac szlaku, w towarzystkie coraz bardziej palacego slonca. Bezskutecznie. Wraz ze skonczeniem wody decydujemy sie wezwac pomoc. Przekierowuja nas do najblizszej jednostki ratowniczej – strazakow z Nuoro w tym przypadku. Bez GPS-a nie mozemy podac dokladnych namiarow, jedynie wysokosc i czas marszu od Cala Sisine. Ratownik kaze nam isc w gore, do wysokosci 248m. do wzniesienia Is Groves i czekac. Dochodzimy do szczytu,  nagroda jest stadko muflonow i widoki zapierajace dech w piersiach.Po 3 godzinach slyszymy nawolywania ; zyjecie??? zyjemy!!! 6 osob przyszlo nam na ratunek! Radosci nie ma konca …piciu wody takze. Razem schodzimy, sluchajac barwnych opowiesci. Piwko w Cala Luna i powrot  pontonem do Cala Gonnone. I niespodzianka, zapraszaja nas do prywatnego domu na uczte z pieczonym prosiakiem w roli glownej.  Fantastyczni ludzie z goscinnoscia ktora nie zna granic. Jestesmy do dzis w kontakcie.

Nie mielismy zadnego specjalnego ubezpieczenia, nie wiem czy sa jakies klarowne wytyczne oprocz jednej, iz trzeba zglosic obecnosc na terenie Baunej placac 1 euro do kasy miejskiej. My nie dopelnilismy obowiazku, jednak nie obciazono nas zadnymi kosztami.

cala sisine - cala luna  drzewo jalowca

 

 

 

 

 

widok z Is Groves    144

 

 

 

 

 

ha,ha,ha:)   powrot

2 Komentarze »

Cala Goloritzè (Zatoka Orosei)

Przepiekny, panoramiczny, 3,5 km. treking dla wszystkich.Immagine

1,5 h poswiecamy na dojscie i 2h powrot- bardziej meczacy gdz droga powrotna wije sie ku gorze.  Z uwagi na kamienistosc podloza konieczne buty  na twardej podeszwie, najlepiej chroniace kostke.

Dojazd. Dojezdzamy do Baunei,bierzemy glowna droge, obieramy  kierunek Tortoli, na wysokosci kosciola San Nicolo skrecamy w lewo i kierunek Golgo. Po okolo 8 km. przy nastepnym kosciele San Pietro skret w prawo i polna droga doprowadza nas do baru” Su Porteddu” W czasie sezonu parking jest platny i strzezony, poza zostawiamy samochod pod brama, w towarzystwie poldzikich swinek i ciekawskich krowinek.Immagine

Zwierzeta towarzysza nam do konca szlaku, jest pelno poldzikich koz, pasacych sie prosiakow, krowki z mlodymi wychodza z wysokich krzakow…Tu i owdzie widzimy zabudowane groty- pozostalosci po pasterzach i drwalach niegdys zmuszonych przebywac wieksza czes roku na tych dzikich bezdrozach. Wiekowe deby karlowate wyznaczaja droge, szlak nie jest znaczony, lecz wyjatkowo ewidentny, ciagle w dol , no i morze mieni sie kolorami wiosny. Wyznacznikiem jest potezny, majestatyczny  obelisk o nazwie Aguglia- narodowy monument natury, a w praktyce magnes i mekka wspinaczy z calego globu. Dochodzimy do barierek , oczom ukazuje sie kolejna przecudowna rajska plaza z wszelkimi odmianami niebieskosci i turkusu. Schodzimy schodkami w dol i nura do wody!!! Sporo czasu spedzamy na kontemplowaniu cudu, po czym ta sama droga powrot do samochodu

Immagine

Immagine

parco nazionale di orosei 044

parco nazionale di orosei 060

Immagine

Immagine

Immagine

Dodaj komentarz »

Centro Velico Caprera – Szkola pod zaglami na Caprerze

 Logo CVC CapreraJako ze zeglarze to bracia w sztuce dreptaczy, postanowilam napisac kilka slow o super szkolce po zaglami. Centro Velico Caprera CVC zajmuje kilka hektarow nieskazonej, dzikiej, calkowicie odizolowanej od swiata zewnetrznego przestrzeni. Stalymi mieszkancami sa jedynie harcujace dziki poza sezonem

Kursanci od roku 1967 zabierani sa z portu na Magdalenie lodzia i przez okres trwania zajec pelna izolacja i zapominaja o cywilizacji!!!


capreryjska fauna transport do bazy

Teoretycznie tylko nauka i zagle, zagle, zagle, ale… zawiazuje sie wiele milosci na cale zycie, moi znajomi to wlasnie para ptaszkow wywodzacych sie z bazy Caprera, mimo przybywajacego potomstwa, Oni gdy tylko chwile wygospodaruja wciaz na Caprere pedza…. A to ostatni narybek corci kolejnej pary instruktorow! Dodam tylko ze jego dziadkowie takze w tym miejscu milosc po raz pierwszy sobie wyznali:)))

2013_caletta  narybek

Szkola oferuje wszystkie stopnie wtajemniczenia od poczatkujacych dla super zaawansowanych. Jedynym ich mankamentem jest wysoka cena okolo 1200- 1750 euro w zaleznosci od miesiaca za okres 2 tygodni pobytu. Lekcje odbywaja sie w jezyku wloskim i angielskim.

LINK  http://www.centrovelicocaprera.it/en/inside.asp

2012_base_iniziazione_01 2012_base_secondo_01

71747_608971009128532_119807641_n 2013_dehler2

Wszystkie zdjecia sa wlasnoscia CVC Caprera

Tutte le foto sono proprieta di CVC Caprera

Dodaj komentarz »

Cala Cotticio

Cala Cotticio CapreraCala Cotticio znajduje sie na Archipelagu Magdaleny ktory jest od kilku lat Parkiem Narodowym Archipelagu Magdaleny  i graniczy z kolejnym cudem natury  – korsykanskimi Ustami Bonifacego (Le Bocche di Bonifaccio). Od tego roku Wlochy i Francja scisle wspolpracuja aby skuteczniej chronic perly morskie wlasnych terytoriow.

Aby sie tutaj dostac bierzemy prom z Palau,  nastepnie wyjezdzajac z portu La Maddalena kierunek Caprera, kolejna z 7 glownych wyspa archipelagu, jako jedyna polaczona z Magdalena stalym mostem. Trzymamy sie lewej strony wyspy, jako punkt odniesienia widoczny w dali Monte Tejalone ze swoimi 216 m. najwyzsze wzniesienie i w jego poblizu dostrzegamy droge naszego trekingu poczatek szlaku

Dobrze oznaczony, oprocz jednego trudniejszego punktu, polecam osobom z przecietna kondycja fizyczna .Porozrzucane  glazy, niskie krzewy, morze w tle, malutka latarnia morska sa atrybutami tego szlaku. Po okolo 40 minutowym schodzeniu po lewej mijamy mala zatoczke i po kolejnych 5 minutach….Cala Cotticio, ale… no ladna, jednak nastawieni bylismy na karaibskie widoki. Skrecamy w lewo w poszukiwaniu cudu, kilkadziesiat metrow na przod i oczom ukazuje sie  lazurowo – szmaragdowa woda rodem z Maldiwow. Delikatny bialutenki piaseczek i krysztalowo czysta woda kusza do niecodziennej kapieli… Czujemy sie wybrancami bogow , lecz jako ze styczen rezygnujemy z dania nura w caprerskie otchlanie:) Kanapeczka, troche slonca i powrot, okolo godziny jako ze pod gore wiekszosc drogi. Ilekroc  moge, wracam na Archipelag Magdaleny, to miejsce specyficzne, przy odrobinie szczescia poza sezonem mozna dostrzec delfiny, zima tutaj jest nasza wiosna, wiekszosc roslinnosci kwitnie z uwagi na duzo slonca i opadow. Raj na ziemi z wieloma trekingami, przepieknym morzem i brakiem tlumow poza sezonem.

Chwilo trwaj:)

DSCN0216

DSC_0871

DSC_0375

DSC_0867IMG_0664

2 Komentarze »

Monte Tinnari – Costa Paradiso

12Okolo 70 km. lini brzegowej Polnocnej Sardyni nosi nazwe Costa Paradiso -Rajskie Wybrzeze i w pelni  na nia zasluguje!!! Czerwone i jasno rozowe granity, turkusowe odcienie morza, wiecznie zielona, gesta roslinnosc srodziemnomorska. Koktajl kolorow dla ciala i zmyslow.

Trek jest dlugosci okolo 12 km- w dwie strony, zajmuje 4 godziny spokojnego marszu. Bierze poczatk  przy  Monte Tinnari  (176 m) , dochodzimy do plazy Li Cossi,  osrodka wypoczynkowego CostaParadiso i powrot

Plaza Li Cossi

Santa Teresa 028

Dojazd. Jako punkt odniesienia bierzemy Castelsardo i droge SP 90  w strone Santa Teresa  di Gallura. Okolo 150 m. przed 25 km. skrecamy w lewo, praktycznie za duzym parkingiem pizzeri Il Getani. Kamienista droga przemierzamy nastepne 2,5 km. Konczy sie droga i widzimy bialy szlaban. Parkujemy i naprzod!!!  Przy ladnej pogodzie to troszke wiecej jak spacer. Oprocz jednego trudniejszego podejscia, latwy nadmorski wypad za miasto. Zaczynamy zejscie w dol, w strone plazy Li Tinnari   . Piekne widoki prosza aby zlapac chwile obiektywem:) W oddali maluje sie osrodek Costa Paradiso, wokol malownicza makia , w dole rzezbione klify i skalki wylaniajace sie z wody,  beztroskie schodzenie konczy sie po 20 minutach na plazy Li Tinnari  skladajacej sie z  idealnie rzezbionych kamiennych kul i kulek, kuleczek  –   mozolna robota rzeczki Riu Pirastru wyplywajacej z gor.  Kilka zdjec i kierujemy sie dalej. Musimy pokonac 3 metrowe  podejscie skalne, to jedyny trudniejszy punkt na szlaku . Pomagajac sobie rekami pokonujemy przeszkode,   wspinamy sie w gore i widzimy szerszy plaski szlak. Troszke maki,  lasu, mijajac lepianke pustelnika, domek pasterza, wciaz z mieniacym sie morzem w tle dochodzimy do kolejnej plazy Li Cossi  przy Costa Paradiso . Zjadamy kanapke , a jako ze nie jestesmy milosnikami ogladania domow wypoczynkowych wracamy w strone Li Tinnari.

IMG_0654

DSC_0343

DSC_0355 - Copia

DSC_0325

1 Komentarz »

Capo Testa Valle della Luna (Ksiezycowa Dolina)

800px-Capo_di_testaCapo Testa jest najbardziej wysunietym na polnoc polwyspem Sardyni, polaczony ze stalym ladem waskim przesmykiem ziemi. Urwiste wybrzeze usiane  niezwyklymi formacjami granitowych skał, latarnia morsaka – fundamentalna dla zeglugi w tej stronie swiata, dzika przyroda, ptactwo, szmaragdowo czyste morze.

DSC_0217

Dzis odwiedzimy Valle della Luna – Ksiezycowa Doline. Sklada sie z 7 malowniczych zatoczek. To miejsce magiczne. Swoja nazwe zawdziecza nieco kosmicznemu krajobrazowi, wraz z zachodem slonca czerwone granity rzucaja dlugie cienie, krysztalowe morze, szum fal i obecnosc wielu grot w poblizu dopelniaja wrazenia „pozaziemskosci”. Zapewne z tych powodow jest magnesem i od ponad 40 lat kolebka dzieci kwiatow, nudystow, artystow , oraz wszelkiej alternatywy:) Przybywaja w poszukiwaniu spokoju, natchnienia i wytchnienia. Najbardziej wytrwali przebywaja okolo 10 miesiecy w roku. Od maja do wrzesnia pelnia ksiezyca oznacza zapalanie pochodni, tance, hulanki i swawole do bialego rana. Lipiec i sierpien sa miesiacami oblezenia zatok, setki namiotow gratis- jedynym wymogiem jest posprzatanie po sobie, respektowanie natury i cywilizowane zachowanie.

Zdjecia Wikipedia, Claudio Deidda

DSC_0296

DSC_0300

Nasz treking, a wlasciwie spacer, okolo 45 minut marszu, bierze poczatek przy parkingu miedzy dwoma plazami Rena di Ponente i Rena di Levante – na zdjeciu wyzej (ponente wieje z zachodu, levante ze wschodu, to  nazwy wiatrow hulajacych po polwyspie) Kierujemy sie w strone domkow letniskowych, omijajac szlaban, nastepnie po 5 minutach na  rozwidleniu odbijamy w lewo i dochodzimy do slupa przewodzacego prad i kolejny skret w prawo. Szlak inaguruja spore glazy granitowe , majace na celu uniemozliwienie wjazdu pojazdow mechanicznych: kladow np. Drozka – strumyk doprowadza nas do magicznej polany zwanej  Valle della Luna!!! Wejscia strzega ogromne poszarpane mechanicznie masywy granitowe, pozostalosci po epoce rzymskiej. gdy na potrzeby imperium stad wydobywano cenny surowiec, czego kolumny Panteonu sa przykladem najbardiej znanym.

  Nie pozostaje nic innego jak odkrycie wszystkich 7 zatoczek i dyskretne spojrzenie na zamieszkane groty. Mimo zimy, slonce nie szczedzi  promieni, rzezbione wiatrem i morska woda granity  pozuja majestatycznie i…kosmicznie!!!  DSC_0169

DSC_0283

DSC_0207

DSC_0303

1 Komentarz »

Buchi Arta – Cala Luna (Zatoka Orosei)

060Buchi Arta – Cala Luna

Dlugosc: km 3,5

Czas przejscia: 1,5 godziny tam i okolo 2 godziny powrot

Skala trudnosci: srednia z uwagi na dosyc strome podejscie w drodze powrotnej

Szlak oznaczony w niektorych miejscach czerwona farba, ogolem sam w sobie bardzo ewidentny.

Ruszamy rano z Sassari, kierujac sie w strone Dorgali, nastepnie na Cala Gonnone, przejezdzamy wiadukt i na 4 tym km, po ostatnim zakrecie obieramy kierunek na Nurage Mannu. Piekna panoramiczna droga. Niebo i morze lacza sie daleko na widnokregu. Po kilku km droga zawija w lewo i schodzimy ku pieknej dolinie, nastepnie zakretasami w gore w strone miejsca zwanego Buchi Arta gdzie zostawiamy samochod.

To krolestwo pasterzy koz. Jest kilka “cuili” czyli owczesnych pasterskich schronisk calorocznych, dzisiaj mogacych sluzyc jako noclegi dla niewybrednych trekkerow. Oczywiscie po wczesniejszym uzgodnieniu z wlascicielem 🙂 Olbrzymie stado koz, poldzikie swinki i po lewej stronie glaz ze strzalka Cala Luna to poczatek naszego szlaku. Wchodzimy do gestego lasu i po 350 m zostawiamy glowny szlak skrecajac do prawej , punkt oznaczony jest gorka kamieni( to na Sardyni zamienne do farby znaczenie szlakow) i zaczynamy zejscie tak zwana Scala su MolentePrzemieszczamy sie beztrosko podziwiajac krajobrazy; fascynujace kilkusetletnie deby karlowate, urwiste zbocza oplatane bujna roslinnoscia i dostrzegamy w dole pierwsze warstwy wysokich scian wawozu (Codula di Luna) Najpiekniejszym okresem na przejscie wawozu jest wiosna gdy zakwitaja oleandry, lecz jednoczesnie trzeba uwazac na nagle opady deszczu, wtedy spokojne, suche koryto w mgnieniu oka przemienia sie we wsciekla porywajaca krzewy rzeke…Nam w grudniu warunki atmosferyczne pozwalaja dojsc do cudownej plazy Cala Luna bez wiekszych przygod : )Na marginesie dodam iz Cala Luna jest mekka wspinaczkowa. Zatrzymujemy sie nieco na tej magicznej plazy i powrot!!!Aby nie wracac calkowicie ta sama droga, po przejsciu wawozu kierujemy sie na Scala S’arga. Faktem jest iz nasza forma pozostawia wiele do zyczenia i podejscie wydaje sie wsciekle ciezkie 😦 Gorka jest srednia, jednak mocno daje sie we znaki, jestem wykonczona po dojsciu do samochodu.

Zdjecia Claudio Deidda

Groty Cala Luna od strony morza

W oddali Cala Gonnone

Dodaj komentarz »

Okolice Stintino

Jestesmy niedaleko Stintino. Bardzo wietrzny ranek. Szaleje mistral. Prawie przestawia osoby. Probujemy wspinaczki okolo godziny po czym wywietrzeni i prawie straceni do morza rezygnujemy. Pozostaje spozycie kanapki na jednej z najpiekniejszych plaz polnocnej Sardynii : Pelosa

Zdjecia autorstwa Claudio Deidda

Dodaj komentarz »